Znajdziesz mnie tu:
Posłuchaj Bajki z głębi
Blog
Zdrowie psychiczne dzieci i młodzieży. Czego nasze dzieci potrzebują od nas na początku roku szkolnego?
1 na 7 młodych osób w wieku 10–19 lat doświadcza problemów związanych ze zdrowiem psychicznym.

W klasie liczącej 24 osoby oznaczałoby to statystycznie około 3–4 młodych ludzi. 3–4 historie, których być może nie widać podczas sprawdzania obecności.

Nie oznacza to oczywiście, że w każdej 24-osobowej klasie dokładnie troje lub czworo dzieci będzie mierzyć się z zaburzeniem psychicznym. To obrazowe przeliczenie globalnych danych WHO. Ale skala jest wystarczająco duża, żeby wraz z początkiem roku szkolnego pytać nie tylko o podręczniki, plan lekcji i oceny.

Tylko także o to (a może przede wszystkim), jak czują się nasze dzieci.

I czy wiedzą, do kogo mogą przyjść, kiedy przestaną sobie radzić.

1 września ma dwie strony

Dzisiaj jest 1 września. I ja naprawdę jestem podekscytowana.

Moja młodsza córka idzie do pierwszej klasy. Starsza do trzeciej.

Białe koszulki czekają wyprasowane. Są plecaki w kapibary, zeszyty w Pokemony, kolorowe farby i to szczególne napięcie, które pamiętam jeszcze z własnych szkolnych wrześni.

  • Trochę radości
  • Trochę ciekawości
  • Trochę: „Mamo, a jak to będzie?”.

I tak sobie na nie patrzę i czuję wzruszenie, bo początek roku ma w sobie coś z otwierania drzwi do miejsca, którego jeszcze nie znamy.

Ale 1 września ma też drugą stronę. 

Taką, której zwykle nie widać na zdjęciach robionych przed szkołą... a może nie chcemy tego widzieć?

Bo gdzieś obok dziecka, które nie może doczekać się spotkania z koleżankami, jest ktoś, kogo od rana boli brzuch. Ktoś kto boi się wejść do klasy. Ktoś kto przez wakacje stracił ważną relację i nie wie, przy kim teraz usiądzie. Ktoś kto jeszcze nie dostał ani jednej oceny, a już boi się, że nie będzie wystarczająco dobry. Ktoś kto czuje się samotny, chociaż za chwilę usiądzie w ławce pomiędzy innymi. I ktoś, na kogo patrzymy i myślimy:

„Przecież wszystko jest w porządku”.

Według WHO około 14,3% osób w wieku 10–19 lat na świecie doświadcza problemów z obszaru zdrowia psychicznego. Wiele z nich pozostaje nierozpoznanych i nieleczonych. WHO wskazuje też, że wspierające środowisko rodzinne, szkolne i społeczne ma znaczenie dla dobrostanu młodych ludzi.

Dlatego rozmowa o zdrowiu psychicznym dzieci nie zaczyna się w gabinecie psychologa.

Zaczyna się znacznie bliżej:

  • w samochodzie
  • podczas robienia kolacji
  • wieczorem, kiedy gasimy światło i dziecko nagle mówi, że coś sobie przypomniało

Stres przed szkołą nie zawsze wygląda jak stres

Nasze dziecko nie zawsze potrafi powiedzieć nam dokładnie to, co czuje. Przyznasz, że nasze rozmowy nie brzmią tak:

„Mamo, przeżywam silny stres związany z rozpoczęciem roku szkolnego”.

Szczerze mówiąc byłabym mocno zaskoczona, gdyby tak było. 

Napięcie może pokazać się inaczej.

Jako ból brzucha przed wyjściem. Drażliwość. Płacz o rzecz, która z naszej perspektywy wydaje się błaha. Trudność z zasypianiem. Milczenie. Niechęć do szkoły. Większa potrzeba bycia blisko albo przeciwnie — zamknięcie drzwi pokoju i „daj mi spokój”.

Pojedynczy taki sygnał nie oznacza zaburzenia psychicznego i nie powinien być podstawą do diagnozowania dziecka.

Jest jednak zaproszeniem do ciekawości, do słów:

Widzę, że ostatnio jest Ci trudniej. Chcesz mi o tym opowiedzieć?

Ja też zawsze dodaję: chcesz się przytulić?

Jak rozmawiać z dzieckiem o szkole, żeby naprawdę usłyszeć odpowiedź?

Nie istnieje jedno magiczne pytanie, po którym dziecko opowie nam całe swoje wewnętrzne życie. I dobrze — relacji nie buduje się techniką.

Myślę, że zanim zaczniemy rozmowę dobrze jest sobie uświadomić, czy chcemy usłyszeć czy odhaczyć. 

Jeśli chcemy usłyszeć, to stwórzymy warunki, w których łatwiej jest powiedzieć coś więcej niż tylko dobrze. 

Zachęcam Cię do przeprowadzenia rozmowy a nie wywiadu. Możemy np. zacząć od obserwacji albo bardzo konkretnego pytania. Na przykład:

  • „Co dzisiaj było najłatwiejsze, a co najtrudniejsze?”
  • „Był dzisiaj taki moment, w którym czułaś się naprawdę dobrze?”
  • „Widzę, że jesteś cichsza niż zwykle. Coś się wydarzyło czy potrzebujesz po prostu chwili dla siebie?”
  • „Chcesz, żebym Cię teraz tylko posłuchała, czy chcesz, żebyśmy razem poszukały rozwiązania?”
  • „Nie musisz teraz mówić. Jeśli będziesz chciała wrócić do tego wieczorem, jestem.”

To ostatnie zdanie jest dla mnie szczególnie ważne, bo zostawia otwarte drzwi, a ja chcę mieć pewność, że moje córki wiedzą, że zawsze moje drzwi są otwarte. Ale też chcę żeby nie miały poczucia, że ciągnę je za rękę na siłę. 

Najważniejsze pytanie na ten rok szkolny?
 
Córciu, czy kiedy będzie Ci naprawdę trudno, będziesz wiedzieć, do kogo możesz z tym przyjść?”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *